Karmienie i pojenie

Przez 5 pierwszych dni po urodzeniu cielęta pojone są siarą, od szóstego dnia życia rozpoczyna się żywienie mlekiem pełnym lub preparatami mleko zastępczymi. Od prawidłowego żywienia w pierwszych tygodniach życia (oraz momentu wprowadzenia do diety pasz stałych) zależy rozwój przedżołądków.
 
Przez pierwsze 4-6 tygodni życia cielę jest przystosowane do żywienia się głównie mlekiem (trawienie przebiega wtedy podobnie jak u zwierząt z żołądkiem jednokomorowym). W miarę rozwoju przedżołądków w żwaczu rozwijają się populacje bakterii i pierwotniaków, a organizm przystosowuje się do trawienia typowego dla przeżuwaczy. Całkowity rozwój anatomiczny i fizjologiczny przewodu pokarmowego u bydła trwa ok. 12 miesięcy. W tym czasie zmieniają się proporcje przedżołądków. Wg ostatnich badań, cielęta już od pierwszego tygodnia życia powinny mieć dostęp do pasz treściwych (starterów) wraz z pełnym ziarnem kukurydzy lub owsa. Taki sposób żywienia ma na celu prawidłowy rozwój brodawek żwaczowych. Cielęta powinny mieć stały
dostęp do wody.
 
Moment zakończenia pojenia cielęcia preparatem mleko zastępczymi zależy od indywidualnych cech zwierzęcia. Za odpowiedni czas do odstawienia można przyjąć moment, gdy przez kilka dni z rzędu cielę pobiera ponad 1 kg pasz stałych. Po ukończeniu 3 miesiąca cielętom można podawać pasze objętościowe, siano i paszę treściwą.
 
Od czwartego miesiąca należy szczególną uwagę zwrócić na dietę jałówek. Dawka pokarmowa zawierająca zbyt dużo białka i energii doprowadzi do ich otłuszczenia, przewagi tkanki tłuszczowej nad gruczołową w wymieniu i konsekwencji do mniejszych wydajności mlecznych.
 
Cielę, zmęczone porodem, rzadko kiedy jest w stanie szybko stanąć na nogi, odszukać strzyki i samodzielnie napić się siary. Jeśli jest słabe, a urodzi się w nocy, napojenie go przez człowieka może nastąpić dopiero po 7 godzinach. Wg badań, ok 40% noworodków nie pije wystarczającej ilości siary, a zaledwie 15% w pierwszej godzinie pije tyle, ile to konieczne. Jak możemy temu zapobiegać? Poprzez obserwację porodu i otoczenie
nowonarodzonego cielęcia opieką. Człowiek powinien po urodzeniu cielęcia udrożnić jego drogi oddechowe, obciąć i zdezynfekować pępowinę, osuszyć cielę (lub pozwolić krowie na wylizanie go), zdoić krowę i napoić noworodka pierwszą porcją siary. Cielę możemy napoić z butelki, lub, jeśli malec jest bardzo słaby, najlepiej podać mu siarę bezpośrednio do żołądka za pomocą specjalnej sondy. W ciągu pierwszej doby życia cielę powinno otrzymać 4-5 porcji siary (po 1-1,5 litra).
 
Siara – pierwsze pożywienie noworodków, substancja nazywana „eliksirem życia osesków”, stanowi czynnik warunkujący późniejszą odporność oraz prawidłowy rozwój cielęcia. Co pozwala na najlepsze wykorzystanie jej przez noworodka? Czas. Cielę powinno jak najszybciej po urodzeniu przyjąć pierwszą porcję siary. A osoba opiekująca się stadem ma na to istotny wpływ.
 
Cielę tuż po urodzeniu nie posiada odporności przeciw zarazkom, źródłem odporności są immunoglobuliny zawarte w siarze. Z każdą godziną po porodzie w siarze zmniejsza się ilość immunoglobulin, białka ogólnego, kazeiny, tłuszczu oraz składników mineralnych i witamin. Równocześnie zmniejsza się zdolność przenikania całych cząsteczek przeciwciał przez ścianki jelit wprost do krwi cielęcia.
Mleko podajemy cielęciu natychmiast po zdojeniu krowy (preparat mleko zastępczymi od razu po przygotowaniu). Mleko przed podaniem cielakowi powinno być zawsze podgrzane do temp. ok. 35°C. Po napojeniu cielęcia z butelki zawsze pamiętamy o dokładnym usunięciu z niej resztek mleka. Chcąc skrócić czas pojenia nigdy nie próbujmy powiększać otworów w smoczkach! Teoria: większy otwór w smoczku – cielę szybciej wypije mleko – mam więcej czasu dla siebie nie sprawdza się w praktyce. Otwory w smoczkach są niewielkie po to, by cielę podczas pojenia mogło zaspokoić swoją potrzebę ssania (jeśli cielę wypije mleko zbyt szybko, potrzeba ssania zmusza je do obsysania innych zwierząt lub części cielętnika) oraz by nie piło zbyt łapczywie (przy szybkim połykaniu dużych porcji może dochodzić do zachłyśnięcia oraz biegunek).
 
Gdy noworodek zostaje przeniesiony do indywidualnego boksu (lub budki dla cieląt), rozpoczyna się pojenie z wiadra – i tu jest istotny jeden szczegół. NIGDY NIE POIMY CIELĘCIA MLEKIEM (LUB PREPARATEM MLEKOZASTĘPCZYM) Z WIADERKA POSTAWIONEGO NA PODŁODZE !!! Siara trafia wtedy do nierozwiniętych jeszcze przedżołądków, ulega fermentacji, co często prowadzi do biegunek. Prawidłowo poimy za pomocą wiaderek zaopatrzonych w zawór ze smoczkiem, powieszonych na wysokości ok. 60 cm - tak, by cielę znajdowało się w naturalnej pozycji (ssąc krowę noworodek wyciąga szyję do strzyka – tworzy się wtedy rynienka przełykowa, dzięki której mleko trafia bezpośrednio do trawieńca, zawierającego enzymy pozwalające na trawienie mleka).
 
Przy późniejszym przeniesieniu cielęcia do kojca grupowego warto zastanowić się nad zastosowaniem stacji pojenia. To sposób jeszcze mało rozpowszechniony, ale za to znacznie zmniejszający nakłady pracy.